O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty

z miłości do czytania!

w naszej ofercie znajduje się 138784 produkty
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
lovebooks.pl > Bitwy pancerne II wojny światowej we wspomnieniach Hasso von Manteuffla
Bitwy pancerne II wojny światowej we wspomnieniach Hasso von Manteuffla

Bitwy pancerne II wojny światowej we wspomnieniach Hasso von Manteuffla

Franz Kurowski

Dział: Literatura » Historia
EAN: 9788360682371
ISBN: 9788360682371
Stron: 336, Format: 17.0 x 24.0 cm
Data wydania: 2012, Oprawa: twarda
dostępność: 18 szt.
cena: 48,00  30,85 zł
szt.
do koszyka
rabat
36%
oszczędzasz 17,15 zł
odnośnie ceny sugerowanej
Wysyłka w ciągu 48 godzin !
Dostawa już od 3.99 zł !

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu

Kariera zawodowa barona Hasso Eccarda von Manteuffla była przesądzona właściwie już w chwili jego narodzin. Znakomite tradycje wojskowe rodu von Mannteuflów obligowały jego męskiego przedstawiciela do obrania zawodu oficera armii cesarskiej. Trwałość instytucji monarchii w Prusach wydawała się być ostoją przyszłej kariery wojskowej młodego Hasso. Nikt nie mógł przewidzieć, że klęska Państw Centralnych w wojnie światowej zmiecie trony w Berlinie, Wiedniu, Petersburgu i Stambule, a przyszłość młodych oficerów przez wiele miesięcy zatrzyma się na zakręcie dziejów świata. Na szczęście dla porucznika von Manteuffla instytucja sił zbrojnych okazała się być uniwersalną i osieroceni przez Wilhelma II oficerowie zawodowi otrzymali szansę kontynuowania kariery także w ramach nowego ustroju państwa niemieckiego. Osobę monarchy zastąpiły takie pojęcia, jak „państwo” i „naród”, zaś konstytucja młodej republiki niemieckiej ofiarowała kadrze oficerskiej możliwość całkowitego oddania się służbie. Los podarował także młodym oficerom przewodnika i opiekuna w osobie pierwszego dowódcy Reichswehry, generała Hansa von Seeckta. Okazał się on nie tylko znakomitym wychowawcą żołnierzy, ale przede wszystkim genialnym wizjonerem, umiejącym przewidzieć tendencje rozwoju wojskowości i dostosować do nich metody szkolenia niemieckich sił zbrojnych. Ustanowienie w Niemczech reżimu narodowosocjalistycznego i zrzucenie przezeń ograniczeń militarnych narzuconych Niemcom traktatem wersalskim otworzyło przed młodymi, ambitnymi oficerami zawodowymi nowe perspektywy. Rozbudowa liczebna oraz tworzenie nowych rodzajów wojsk tchnęły nowego ducha w szeregi armii niemieckiej. Oficerowie i żołnierze byli wdzięczni narodowosocjalistycznemu państwu, a zwłaszcza samemu Hitlerowi, za otwarcie bram do realizacji przygotowywanych od dawna planów rozbudowy sił zbrojnych, zaś zwykli Niemcy mogli być znowu dumni z potęgi i nowoczesności własnej, narodowej armii. Hasso von Manteuffel, jak wielu młodych oficerów zawodowych, odczuwał dumę i satysfakcję z nowej rzeczywistości. Prawdopodobnie nie uległ, tak jak jego kolega pułkowy Claus von Stauffenberg, zauroczeniu narodowym socjalizmem czy samym Hitlerem, ale z pewnością, wraz z milionami Niemców, był wdzięczny Führerowi i partii za wydobycie ojczyzny z upadku politycznego i militarnego. Dla oficerów Wehrmachtu, mimo widocznych oznak umacniania się w Niemczech „państwa stanu wyjątkowego”, dotychczasowe imponderabilia – państwo i naród – pozostały niezmienione; jedynie w ramach „państwa”, jego konstytucyjne organy, których wojsko było obowiązane strzec, zastąpiła osoba Hitlera, któremu żołnierze Wehrmachtu przysięgali od 1935 roku imiennie. Zgodnie z rotą nowej przysięgi wojskowej – Składam wobec Boga tę świętą przysięgę, że wodzowi Niemieckiej Rzeszy i Narodu Adolfowi Hitlerowi, naczelnemu dowódcy sił zbrojnych, bezwzględnie będę posłuszny i jako dzielny żołnierz gotowy będę za tę przysięgę w każdej chwili życie swoje poświęcić – żołnierze niemieccy, posłuszni rozkazom Führera, podeptali najpierw niepodległość Austrii, potem Czechosłowacji, zaś 1 września 1939 roku zaatakowali Polskę. Wehrmacht, choć szedł na Polskę na ogół bez nienawiści, to jednak do wojny z Polakami przystępował z entuzjazmem podobnym rywalizacji sportowej, z głębokim przekonaniem o swojej wyższości nad przeciwnikiem na każdym polu (co niestety okazało się prawdą). Żołnierzom niemieckim wkraczającym do Polski towarzyszyły emocje odpowiadające bardziej wybiegającym na boisko piłkarzom niż ideowym krzyżowcom. Propaganda antypolska, nakręcana przez aparat Goebbelsa, wszelako dość skutecznie wmówiła im, że odebranie Gdańska i „Korytarza” jest aktem bezwzględnej sprawiedliwości dziejowej, zaś Polakom gnębiącym mniejszość niemiecką należy się także bolesna nauczka. Niemiecki aparat propagandowy nie zająknął się jednak odnośnie możliwości wywołania wojny europejskiej agresją na Polskę, a tego nie pragnęli ani szeregowi żołnierze, ani wyżsi oficerowie Wehrmachtu, ani zwykli Niemcy. Sukces w Polsce oraz udane zwycięstwa w Danii i Norwegii uskrzydliły jednak niemiecką machinę wojenną na tyle, że z Niemcy raczej z optymizmem oczekiwali „narzuconego” im rozstrzygnięcia na Zachodzie. Hasso von Manteuffel przez pierwsze dwa lata wojny, pełne przyprawiających o zawrót głowy sukcesów Wehrmachtu, mógł jedynie śledzić je zazdrośnie w roli instruktora w szkole wojsk pancernych w Berlinie-Krampnitz. Z pewnością odczuwał satysfakcję, że jego wychowankowie – a było ich ponad 5 tysięcy – w największym stopniu przyczynili się do triumfów niemieckiego oręża, zaś stosowane metody szkolenia dowódców wojsk pancernych spełniły całkowicie pokładane w nich nadzieje. Dopiero wybuch wojny niemiecko-sowieckiej umożliwił mu objęcie wymarzonego dowództwa liniowego i osobistą, praktyczną weryfikację teorii działań wojsk szybkich. Gigantyczne siły i środki, przestrzeń, klimat, dynamika działań oraz inne ekstremalne elementy rzeczywistości na froncie wschodnim pozwoliły wielu oficerom niemieckim ujawnić i rozwinąć nieprzeciętne umiejętności taktyczne i operacyjne. To właśnie fenomen frontu wschodniego otworzył drogę do najwyższych stanowisk dowódczych takim oficerom, jak: Model, Rendulic, Heinrici, Kempf, Balck, Breith, Raus, Hollidt, Eberbach, Saucken, Harpe, Hube, Nehring i właśnie Hasso von Manteuffel. Jedynie Rommel wspiął się na szczyty kariery wojskowej, nigdy nie sprawując dowództwa na froncie wschodnim. Kariera dowódcza von Manteuffla prezentuje się imponująco nawet na tle wielu znakomitych kolegów. Był on bodaj jedynym spośród nich, który w ciągu niespełna roku ze stanowiska dywizjonera wspiął się na dowództwo armii, zaś dowodzenia grupą armii nie objął wyłącznie w geście solidarności ze zdymisjonowanym zwierzchnikiem. Niespotykanie szybki – nawet jak na standardy Wehrmachtu – awans był wynikiem dostrzeżenia i właściwego ocenienia przez Hitlera jego zdolności dowódczych, mistrzowskiego opanowania rzemiosła wojennego i sporego szczęścia żołnierskiego. Hitler, który nigdy nie przepadał za pruskimi arystokratami w generalskich mundurach, a po zamachu 20 lipca traktował ich już z patologiczną niemal nieufnością, umiał mimo wszystko wyłuskać z tego grona prawdziwych zawodowców, bez reszty oddanych służbie i wojskowemu rzemiosłu. To doborowe towarzystwo można nazwać „ulubieńcami Führera”. Trafili doń Guderian, Rommel, Dietl, Model, Hube, Schörner i Manteuffel. Niektórzy spośród nich z czasem rozczarowali się do osoby najwyższego głównodowodzącego i zajęli pozycje jego zagorzałych krytyków płacąc za to głową jak Rommel, uwięzieniem jak Halder, lub dymisją jak Rundstedt czy Manstein. Większość feldmarszałków i generałów niemieckich w publikowanych po wojnie wspomnieniach i reflacjach utrzymywała, że co najmniej od lata 1941 roku niemieccy dowódcy operacyjni walczyli i zwyciężali często wbrew Hitlerowi, ich swoboda decydowania została bowiem ograniczona do wąsko rozumianej sfery taktycznej. Wielu spośród nich wskazuje także na postępującą, graniczącą z obłędem, degenerację osobowości Führera. Na tle w miarę jednolitego stanowiska członków „karmazynowego bractwa” kontrastuje wyważona opinia von Manteuffla o Hitlerze jako wodzu i rozmówcy: Hitler opanował zasady prowadzenia działań operacyjnych, brakowało mu jednak analitycznego spojrzenia na problem i umiejętności wszechstronnej oceny sytuacji, co charakteryzowało oficerów Sztabu Generalnego. Nie umiał również dostrzegać ogółu konsekwencji podejmowanych decyzji i opracowywanych planów. Bagatelizował takie elementy pola walki, jak: liczebność wojsk, stan uzbrojenia i wyposażenia, zaopatrzenie, czynnik czasu, odwody itp. Za to świetnie odnajdował się w planowaniu operacyjnym. (...) Jeśli chodzi o mnie, to w czasie moich pierwszych spotkań z Hitlerem starałem się bacznie obserwować jego zachowanie. Dzięki temu nauczyłem się, jak prowadzić z nim rzeczową rozmowę, w czasie której miałbym sposobność przedstawić mu własne argumenty. Szczerze mówiąc, nigdy nie czułem się onieśmielony w obecności Hitlera, w odróżnieniu od wielu moich kolegów, którzy w prywatnych rozmowach nie raz przyznawali, że wobec Führera zwykle tracili rezon. Prawdopodobne, że te i inne uwagi Manteuffla o Hitlerze zbliżają nas bardziej do rzeczywistego obrazu jego postaci, niż miażdżące opinie wielu zdymisjonowanych dowódców, już choćby dlatego, że Wódz bardzo długo zachowywał wobec niego respekt i nie pozwalał sobie na jakiekolwiek przejawy grubiaństwa, których z czasem nie szczędził większości wyższych dowódców. Z drugiej strony wydaje się, że Manteuffel jako jeden z ostatnich „ulubieńców Führera” najdłużej pozostawał pod wpływem jego osobowości, do czego zresztą się przyznawał swoim powojennym rozmówcom: Przyciągał jak magnes i naprawdę była to hipnotyczna osobowość. Wywierał wielki wpływ na ludzi, którzy przechodzili do niego z zamiarem przedstawienia swych poglądów w jakiejkolwiek sprawie. Zaczynali wyłuszczać swój punkt widzenia, ale stopniowo zaczynali ulegać jego osobowości i często ostatecznie zgadzali się z jego przeciwstawną do ich własnej opinią. Oględność krytycznych opinii von Manteuffla wobec Hitlera wypływa najpewniej z faktu, że jako oficer zawodowy pozostawał całkowicie oddany swemu powołaniu i służbie, a wpojona tradycją i wychowaniem żołnierskim lojalność wobec przywódców politycznych niejako „blokowała” mu zdolność podejmowania krytyki wybiegającej poza kwestie czysto wojskowe. Możliwe też, że osiągnięcie przezeń szczebla wyższego dowódcy operacyjnego w realiach, jaki nastąpiły po zamachu 20 lipca, znacznie zawęziło mu horyzont autorefleksji, do jakiej zdolny był jeszcze w 1944 roku Rommel. Od lipca 1944 roku żołnierze niemieccy bronili przed zalewem bolszewickim już nie tylko cywilizacji europejskiej, ale przede wszystkim własnej ojczyzny: domów rodzinnych, najbliższych, dorobku materialnego i kulturalnego wielu pokoleń. Owa obywatelska „misja” nieodłącznie towarzyszyła odtąd ich walce i wyrastała daleko ponad obowiązki wobec władców narodowosocjalistycznej Rzeszy. Krwawe i zacięte walki ostatnich miesięcy wojny pozwoliły Wehrmachtowi „ubrać” się w etos obrońców ojczyzny i wybawców milionów niemieckich cywilów szukających ratunku przed barbarzyństwem ze Wschodu. Poświęcenie, pogarda śmierci, a nawet heroizm, jaki demonstrowali żołnierze niemieccy w końcowym okresie wojny, dość skutecznie wyrugowały z ich pamięci fakt, że Wehrmacht przystąpił do wojny jako najeźdźca, łamiąc prawo międzynarodowe oraz w sojuszu z barbarzyńskim systemem komunistycznym, i że podążał tą drogą aż do pierwszych porażek, zaś obce wojska, w tym Armia Czerwona, wkroczyły na ziemie niemieckie i okupowały je (także nie licząc się z międzynarodowymi konwencjami) w konsekwencji militarnej klęski w wojnie rozpętanej przez Niemcy. Logika tego związku przyczynowo-skutkowego przez długie powojenne lata wolno przebijała się do świadomości Niemców poprzez szczelną zasłonę pamięci o ich własnej martyrologii czasu wojny. Z wielkim trudem docierała ona zwłaszcza do milionów niemieckich weteranów, którzy tak jak Hasso von Manteuffel czuli się przede wszystkim sługami i obrońcami ojczyzny, a nie wykonawcami polityki Hitlera i narodowego socjalizmu.

Inne książki tego autora:
Podobne tytuły
Bitwy żołnierza polskiego na Zachodzie podczas II wojny światowej

Bitwy żołnierza polskiego na Zachodzie podczas II wojny światowej

Walki polskich formacji zbrojnych na Zachodzie podczas II wojny światowej odegrały ważną rolę w kształtowaniu nowoczesnego patriotyzmu Polaków. Ich przebieg rzutował na dalszy tok spraw związanych z Polską i wywarł wpływ na kształt...

cena: 39,90  27,05 zł
do koszyka
Sekrety drugiej wojny światowej. Wojna mózgów. Tajne badania naukowe i ich zastosowanie w czasie drugiej wojny światowej

Sekrety drugiej wojny światowej. Wojna mózgów. Tajne badania naukowe i ich zastosowanie w czasie drugiej wojny światowej

Druga wojna światowa, jak żadna inna wcześniej, była zmaganiem nie tylko żołnierzy, lecz także naukowców w celu zmniejszenia technologicznej przewagi przeciwnika. Stała się impulsem do rozwoju badań naukowych w wielu dziedzinach. Brian...

cena: 49,00  33,22 zł
do koszyka
Bitwy pancerne Wehrmachtu

Bitwy pancerne Wehrmachtu

Pierwsze pełne polskie wydanie książki Friedricha W. von Mellenthina z 61 mapami, obok wspomnień Heinza Guderiana stanowi jedno z dwóch najważniejszych opracowań napisanych po wojnie przez generałów Wehrmachtu na temat działań...

cena: 67,20  45,56 zł
do koszyka
Od wojny do wolności. Wybuch i konsekwencje wybuchu II wojny światowej 1939-1989

Od wojny do wolności. Wybuch i konsekwencje wybuchu II wojny światowej 1939-1989

Dlaczego pierwsze strzały II wojny światowej padły właśnie w Gdańsku? Dla niektórych był on wtedy zarzewiem konfliktu, którego winno się za wszelką cenę uniknąć, dla innych oznaczał kres ustępstw wobec Hitlera. Stał się wówczas...

cena: 33,60  28,48 zł
do koszyka
Niemieckie wojska pancerne w II wojnie światowej

Niemieckie wojska pancerne w II wojnie światowej

Doskonały przewodnik po niemieckich wojskach pancernych z II wojny światowej, ułożony według poszczególnych kampanii. Zawiera dokładne, barwne schematy organizacyjne każdej z formacji pancernych od inwazji na Polskę w 1939 roku, aż po...

cena: 29,00  19,66 zł
do koszyka
Za honor i Fuhrera. Bitwy pancerne Waffen-SS 1943-1945

Za honor i Fuhrera. Bitwy pancerne Waffen-SS 1943-1945

Will Fey został żołnierzem Wehrmachtu w sierpniu 1939 roku. Służył w 152. batalionie przeciwczołgowym. W 1941 roku uczestniczył w ataku na ZSRR. Przeniesiony do Waffen-SS - jako dowódca Tygrysa w 102. batalionie ciężkich czołgów....

cena: 49,90  32,04 zł
do koszyka
Historia II wojny światowej

Historia II wojny światowej

II wojna światowa była katastrofą o niespotykanej wcześniej skali. Do dziś nie udało się nawet oszacować faktycznej liczby pochłoniętych przez nią istnień ludzkich - wydaje się, że do podawanych często 30 mln zabitych w Europie,...

cena: 16,99  13,05 zł
do koszyka
Cmentarze I Wojny Światowej

Cmentarze I Wojny Światowej

Ogrom okrucieństw II wojny światowej zatarł w pamięci społeczeństw ślady Wielkiej Wojny 1914–1918. Na długie lata zapomniano też o śmiałym zamierzeniu zrealizowanym przez cesarstwo austro-węgierskie - rozsianych wśród pól i...

cena: 29,95  18,51 zł
do koszyka
Bohaterowie II Wojny Światowej

Bohaterowie II Wojny Światowej

Skąd przylecieli cichociemni? Ile lat miał najmłodszy partyzant? Jakimi samolotami latał czworonożny kapral Ciapek? Tom "Bohaterowie II wojny światowej"opowiada o prawdziwych herosach, którzy w obliczu przeważających sił wroga nie bali...

cena: 14,99  9,61 zł
do koszyka
Snajperzy II wojny światowej

Snajperzy II wojny światowej

Czczeni przez niektórych jako doskonali wojownicy, potępiani przez innych jako bezwzględni zabójcy - snajperzy bojowi to więcej niż strzelcy. To zdyscyplinowani, opanowani profesjonaliści, wyszkoleni w strzelaniu do celu, prowadzeniu zwiadu i...

cena: 34,90  23,66 zł
do koszyka
więcej...
Biuro obsługi klienta jest do Państwa dyspozycji: od poniedziałku do piątku w godz 9:00-19:00, w soboty od 9:00 - 16:00, tel. +48 12 312 03 20 mail. sklep@lovebooks.pl
opracowanie Prekursor