SELECT * FROM podobne WHERE ksiazka = '9788363906634' AND czas > '1501060606' -> Table './admin_lovebooks/podobne' is marked as crashed and should be repairedREPLACE podobne SET ksiazka='9788363906634', tresc='a:0:{}', czas='1501147006' -> Table './admin_lovebooks/podobne' is marked as crashed and should be repaired Błystki wahadłowe - Krzysztof Bieleń - książka | księgarnia internetowa lovebooks.pl
O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty
w naszej ofercie znajduje się 151553 produkty
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
lovebooks.pl
    >
  1. Pozostałe
  2. > Błystki wahadłowe
Błystki wahadłowe

Błystki wahadłowe

Krzysztof Bieleń

Wydawca: mamiko
Dział: Pozostałe
EAN: 9788363906634
ISBN: 9788363906634
Stron: 62, Format: 14.5x21.0cm
Data wydania: 2015, Oprawa: miękka
dostępność: 12 szt.
cena: 21,00 zł
szt.
do koszyka
PROSIMY O NIE SKŁADANIE ZAMÓWIEŃ

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu
> napisz komentarz

Krzysztof Bieleń, urodzony w 1967 r. w Kolbuszowej; absolwent slawistyki UJ; laureat licznych konkursów poetyckich, między innymi Tyskiej Zimy Poetyckiej, Złotego Środka Poezji (za debiut), Konkursu Jednego Wiersza. Jego wiersze ukazywały się na łamach "Frazy", "Więzi", "Fragile". W formie książkowej opublikował dotychczas Roztwór nienasycony i Wiciokrzew przewiercień. Zachód słońca w Kłapówce Jakże wyniosłe widoki są teraz częścią mojej wsi: nad domem, w którym przyszedłem na świat, gęstnieje ołowiana szarość, a nad łąkami wisi ściana chmur; przydrożny zagajnik wciąż rośnie, a wygląda tak, jakby przestał rosnąć i zawisł nad fosą. Nad stawem zaś, jako i nad groblą, wisi rybołów (zrazu głowę bym dał za to, że to błotniak stawowy). Jedynie rowy, pastwiska i nieużytki są wciąż na swoim miejscu, choć wskutek suszy trawa, o tej porze roku zwykle zielona i soczysta, przybrała kolor ochry, przechodzącej miejscami w bladą, jakby wymuszoną, czerwień. A słońce, zachodząc właśnie, czyli tuż nad ziemią wisząc, ma odcień lekko przypalonej skórki chleba bez kwasu.