O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty

z miłości do czytania!

w naszej ofercie znajduje się 138760 produktów
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
lovebooks.pl > Usidleni
Usidleni

Usidleni

Elżbieta Cichla-Czarniawska

Wydawca: Norbertinum
Dział:
EAN: 9788372224637
ISBN: 978-83-7222-463-7
Stron: 128, Format: 14,5 x 22.0 cm
Data wydania: 2012, Oprawa: miękka
chwilowo niedostępna
powiadom mnie, kiedy pozycja pojawi się w sprzedaży
Wysyłka w ciągu 48 godzin !
Dostawa już od 3.99 zł !

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu

Od wydania poprzedniego wyboru wierszy Elżbiety Cichli-Czarniawskiej (tyle ile cię jest, Lublin: Norbertinum, 2005) minęło siedem lat. Tamta, obszerna prezentacja dorobku pieczętowała półwiecze pracy twórczej, dając poezji pierwszeństwo wobec innych form wypowiedzi autorki wydarzeń pozornych i niepozornych: powieści, opowiadania, małej prozy, szkicu literackiego, monografii, edytorskiego opracowania. Niemal wszystkie te odmiany literackiego głosu Elżbiety Cichli-Czarniawskiej można było usłyszeć również w ciągu tych minionych siedmiu lat: poezję w tomach moja sowa śnieżna (2006), ruchome staloryty (2008) i co za nas mówi (2011), opowiadania w tomie Ogrody i złomowiska (2005), małe prozy w Przędziwie (2009), a jako szkic literacki określa autorka książkę poświęconą sylwetce twórczej swego wieloletniego przyjaciela – O twórczości Zdzisława Tadeusza Łączkowskiego (2008). Był to też czas Sumowania znaków (2006) – wspominania, ożywiania pamięci osobistej i odsłaniania artystycznych inspiracji. Czas to zatem bogaty i wciąż pełen twórczego zaangażowania. Dorobek artystyczny poszerzył się do 34 pozycji książkowych, zatem usidlonych, jako książkę trzydziestą piątą, też można byłoby potraktować „jubileuszowo”. Jednak ten „wybór wierszy” jest zupełnie odmienny od dotychczasowych (bo trzeba pamiętać także o Wierszach wybranych z 1995 roku). To nie tyle retrospektywa form i tematów, ile nizanie poszczególnych utworów na wspólną im cięciwę myśli, przenikającej poezję Elżbiety Cichli-Czarniawskiej z jednego jej krańca w drugi. Już sam sposób prezentacji tekstów polegający na odwróceniu chronologii ich publikacji niesie ze sobą efekt zanurzania się w głąb tej twórczości: od najbliższych nam, współczesnym, obrazów i formuł literackich po wiersze niejako genetyczne, opublikowane w tomie Określając światłocień z 1966 roku. Czas zresztą nie odgrywa tutaj jakiejś zasadniczej roli – jego upływ jest zaznaczony tylko w spisie treści, zaś w lekturze wierszy poruszamy się niejako poza czasem, nawet nie zauważając przejść pomiędzy poszczególnymi zbiorami poezji. Spełnia on tylko funkcję porządkującą, bogacąc kompozycję tomu o efekt rosnącej perspektywy względem tego, co w tej twórczości „nowe”. Swoisty brak „poczucia czasu”, rezygnacja z ostrych cezur w postaci stron działowych lub datacji wierszy skutkuje nieodpartym wrażeniem spoistości tej liryki, jej niewątpliwej jednogłosowości (pomimo – i tak niewielkich – różnic formalnych). ko funkcję porządku­jącą, bogacąc kompozycję tomu o efekt rosnącej perspek­tywy względem tego, co w tej twórczości „nowe”. Swoisty brak „poczucia czasu”, rezygnacja z ostrych cezur w postaci stron działowych lub datacji wierszy skutkuje nieodpartym wrażeniem spoistości tej liryki, jej niewątpliwej jednogłoso­wości (pomimo – i tak niewielkich – różnic formalnych).iterackich po wiersze nie­jako genetyczne, opublikowane w tomie Określając światło­cień z 1966 roku. Czas zresztą nie odgrywa tutaj jakiejś zasadniczej roli – jego upływ jest zaznaczony tylko w spisie treści, zaś w lekturze wierszy poruszamy się niejako poza czasem, nawet nie zauważając przejść pomiędzy poszczegól­nymi zbiorami poezji. Spełnia on tylko funkcję porządku­jącą, bogacąc kompozycję tomu o efekt rosnącej perspek­tywy względem tego, co w tej twórczości „nowe”. Swoisty brak „poczucia czasu”, rezygnacja z ostrych cezur w postaci stron działowych lub datacji wierszy skutkuje nieodpartym wrażeniem spoistości tej liryki, jej niewątpliwej jednogłoso­wości (pomimo – i tak niewielkich – różnic formalnych).

Inne książki tego autora:
Biuro obsługi klienta jest do Państwa dyspozycji: od poniedziałku do piątku w godz 9:00-19:00, w soboty od 9:00 - 16:00, tel. +48 12 312 03 20 mail. sklep@lovebooks.pl
opracowanie Prekursor