O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty
w naszej ofercie znajduje się 151553 produkty
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
Desperados

Desperados

Andrzej Śmiały

Wydawca: KOS
EAN: 9788376490960
ISBN: 978-83-7649-096-0
Stron: 290, Format: 14.5x20.5 cm
Data wydania: 2014, Oprawa: miękka
dostępność: 101 szt.
cena: 42,00 zł
szt.
do koszyka
PROSIMY O NIE SKŁADANIE ZAMÓWIEŃ

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu
> napisz komentarz

W słabo oświetlonym niewielkim pomieszczeniu, pochylony nad stołem z dokumentami, siedział mocno dojrzały mężczyzna i przeglądał księgi rachunkowe. Zdezorientował nas ten widok, spodziewaliśmy się raczej map albo przynajmniej zdjęć z górskich wypraw, więc Tomasz Schramm – mój przyjaciel i niezawodny kompan w tej dwuosobowej wyprawie – dla pewności spytał: – Buenos dias, czy trafiliśmy do Klubu Andyjskiego? Gospodarz obrzucił nas zaciekawionym spojrzeniem, bo zdanie zostało wypowiedziane w większości po angielsku. – Si seńor... W czym mogę pomóc? – spytał mężczyzna i powrócił do wertowania dokumentów. Tomek odchrząknął i odczekał moment, zanim odpowiedział. – Chcieliśmy zgłosić wejście na Monte San Valentin i przejście w poprzek Campo Norte z zejściem nową drogą na wschód... Księgowy nawet nie podniósł głowy znad papierów – si, si… w ile osób? – Dwie – odpowiedziałem. Mężczyzna przerwał swoją pracę i spojrzał na nas znad okularów. – Co? Dos? Chcecie to zrobić w dwie osoby? – zapytał. Po czym poprawił się w krześle, zaplótł ręce za głową i się uśmiechnął. Był to uśmiech, jakim przytakuje się dziecku, gdy informuje, że właśnie wybiera się na księżyc swoim rowerkiem na trzech kółkach. Miał on znaczyć, że nasz rozmówca wie, co mówi – w przeciwieństwie do nas, nieświadomych rzeczy gringos. – We dwóch to nie-mo-żli-we!!! – dodał, dzieląc słowa, żeby nadać wagi swojej informacji i być dobrze zrozumianym. – My nie chcemy tego zrobić… Już nie… My to już zrobiliśmy… Gdy uświadomiłem to naszemu rozmówcy, poczułem żar koło serca... Gospodarz pochylił się ku nam zaskoczony i wykrztusił bez wiary. – To niemożliwe!!! – zdjął okulary i przyjrzał się nam uważnie. Po chwili spytał: – A skąd jesteście? – Z Polski… – Aaa… z Polski… No to… możliwe… Dos Polacos in action… Gratuluję… Big deal… Polskie pochodzenie było dla księgowego wystarczającym dowodem prawdy. Widocznie, w jego opinii, szaleństwo lub też sposoby na urealnienie rzeczy niemożliwych nasz naród miał wpisane w osobowość.

Biuro obsługi klienta jest do Państwa dyspozycji: od poniedziałku do piątku w godz 9:00-19:00, w soboty od 9:00 - 16:00, tel. +48 12 312 03 20 mail. sklep@lovebooks.pl