O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty

z miłości do czytania!

w naszej ofercie znajduje się 138071 produktów
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
lovebooks.pl > Podszepty
Podszepty

Podszepty

Abratowicz Bogusz

Wydawca: Novae Res
EAN: 9788377223215
ISBN: 9788377223215
Stron: 278
Data wydania: 2012, Oprawa: miękka
chwilowo niedostępna
powiadom mnie, kiedy pozycja pojawi się w sprzedaży
Wysyłka w ciągu 48 godzin !
Dostawa już od 3.99 zł !

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu

W malowniczych Bieszczadach, w odnawianym właśnie ziemiańskim dworku, Pan Konrad zaczyna nowy dzień. Słuchając porannego programu o przyczynach niszczenia związków przez współczesne kobiety, rozpoznaje własne doświadczenia. Nieświadomie wpada w rodzaj transu. Teraźniejszość zaczyna mieszać się z odległą przeszłością. W rozmyślania włącza się nieoczekiwanie odwieczny lokator dworu, z którym Pan Konrad podejmuje dialog o związkach, kobietach i własnym życiu. Dzień kończy zdarzenie łączące dzieje minionych i obecnych mieszkańców dworu, rzeczywistość z podaniami. W Podszeptach ukazano współczesnego mężczyznę wobec buntu kobiety, na tle Bieszczadów i dziewiętnastowiecznego romansu wyłuskiwanego przez bohatera z dawnych zapisków i opowieści. Wszystko to przeplecione zostało przemyśleniami, snami oraz bieszczadzkimi legendami i zamknięte klamrą jednego, jesiennego dnia. Zdjął z nosa okulary, żeby je przetrzeć. W szkłach zobaczył swoje odbicie. Twarz, jaką znał, szybko jednak zaczęła się zmieniać. Pojawiły się głębokie bruzdy na ciemniejącej skórze, wydłużyły i zszarzały włosy, uwydatnił nos, a na czole zaznaczyły dwa pęczniejące guzy. ? Ki czort? ? żachnął się pan Konrad. ? Jeszczem niezmęczony, dzień ledwo się zaczął, by jakieś omamy mi się ukazywały. ? Obraz jednak tylko się wyostrzał. Pan Konrad jeszcze raz przetarł szkła i spojrzał pod światło. Były czyste. Odetchnął. Z powrotem usiadł. Ponownie założył je, ale w tym momencie to, co mu się znowu ukazało przed samymi oczami, cisnęło nim o oparcie fotela. ? Za łatwo chciałbyś się mnie pozbyć ? zdawało mu się, że usłyszał. ? Czyż nie tak wyglądasz w oczach swojej jeszcze nie całkiem byłej? ? Słowa te miały sens, tylko nie miał pewności, czy sam na nie wpadł, czy ktoś mu je podszepnął.

Biuro obsługi klienta jest do Państwa dyspozycji: od poniedziałku do piątku w godz 9:00-19:00, w soboty od 9:00 - 16:00, tel. +48 12 312 03 20 mail. sklep@lovebooks.pl
opracowanie Prekursor