SELECT * FROM podobne WHERE ksiazka = '9788378563068' AND czas > '1501168482' -> Table './admin_lovebooks/podobne' is marked as crashed and should be repairedREPLACE podobne SET ksiazka='9788378563068', tresc='a:0:{}', czas='1501254882' -> Table './admin_lovebooks/podobne' is marked as crashed and should be repaired Klientki ciucholandu - Grabara Jadwiga - książka | księgarnia internetowa lovebooks.pl
O nas   |   Kontakt   |   Jak zamawiać   |   Koszty przesyłki   |   Regulamin zakupów   |   Polityka prywatności   |   Odbiór osobisty
w naszej ofercie znajduje się 151553 produkty
panel Klienta
panel Klienta ▼
zaloguj się |  |
utwórz nowe konto
Twój koszyk
Koszyk jest pusty, zapraszamy na zakupy w księgarni internetowej.
Twój koszyk (pusty)
znajdź!
wyszukiwanie zaawansowane >
działy
lovebooks.pl
    >
  1. Literatura
  2. >
  3. Powieść
  4. > Klientki ciucholandu
Klientki ciucholandu

Klientki ciucholandu

Grabara Jadwiga

Wydawca: Poligraf
EAN: 9788378563068
ISBN: 9788378563068
Stron: 304, Format: 14.5x20.5cm
Data wydania: 2015, Oprawa: miękka
dostępność: 100 szt.
cena: 29,00 zł
szt.
do koszyka
PROSIMY O NIE SKŁADANIE ZAMÓWIEŃ

szczegóły >
Zamów przez telefon:
12 312 03 20
jeżeli planujesz zakup tego produktu w przyszłości > dodaj do schowka
> poleć znajomemu
> napisz komentarz

Po chwili samochody wjechały na pięknie brukowane podwórko. Anka przyszła się przywitać, a jednocześnie usprawiedliwić męża, że w tym momencie jest pod prysznicem i za chwilę przyjdzie. Prosiła, aby rozgościli się na tarasie. Nagle ujrzała wysiadającą z samochodu Kasię i zaniemówiła z wrażenia. ? Dzień dobry, Aniu ? powiedziała Kasia, zbliżając się do tarasu. ? Nie spodziewałaś się, że mogę cię kiedyś odwiedzić? ? dodała, chrząkając. ? Witaj. Tak. Nigdy bym się nie spodziewała, że kiedykolwiek przyjedziesz ? przyznała niechętnie Anka. Nagle na taras wszedł Wiesiek. Na widok trzech samochodów, ludzi siedzących na tarasie i Kasi zmieszał się i najchętniej schowałby się w mysiej dziurze. ? Dzień dobry, Wiesiek! ? powiedzieli chórem. Nie odpowiedział. Stał i drapał się po głowie. ? Aby nie przedłużać naszej wizyty, proszę, abyście usiedli tutaj z nami, bo mamy do was sprawę ? powiedział Stach donośnym i pewnym siebie głosem.